XIII Śmierć – The Death, Der Tod
Odpowiednik astrologiczny – planeta Pluton (w Koziorożcu lub w Skorpionie)
Płeć karty – żeńska
Archetyp – Kosa, dziecko
Kabała – Energia Śmierci łączy w sobie piękno i zwycięstwo, aby przekroczyć fizyczne granice i odrodzić się. W Kabale ścieżka karty tarota Śmierci nazywana jest „Zakonnicą”. To jest ścieżka, która łączy Tiphareth (6) – piękno z Netzach (7) – zwycięstwo. Znaczenie „Nun” to ryba. Ta ścieżka zajmuje bardzo ważne miejsce na drzewie życia; jest jedną z trzech ścieżek łączących osobowość z wyższą jaźnią. Na drzewie życia jest ścieżka śmierci, ale nie ma ścieżki życia, ponieważ według kabalistycznych myśli narodziny i śmierć są tymi samymi przejściami.
Roślina – Kwiaty czarnego bzu działają alternatywnie i napotnie. Są tradycyjnie sadzone na cmentarzach jako ochrona przed złymi duchami i energiami. Z kwiatów czarnego bzu można robić herbaty na przeziębienie i gorączkę, oczyszczające krew, usuwające gnicie i oczyszczające skórę. Symbolicznie, kwiaty bzu czarnego używa się do oczyszczenia przeszłości, porzucenia starych sposobów bycia i ochrony przed możliwymi karmicznymi reakcjami przeszłych czynów. Wróżbiarskie znaczenie bzu czarnego to „ponowne narodziny”. Opowiada o początku nowego, sugeruje odpuszczenie przeszłości i rzeczy, które nie są już potrzebne w życiu.
Kluczowe słowa – Głęboka zmiana, zniszczenie i odnowa, nowe sytuacje, przejścia, zmiana bytu i myślenia, moralność, zakończenia, transformacja, separacja, strata, wyzwolenie, rewolucja, strach przed zmianą, powtarzanie negatywnych wzorców, opieranie się zmianom, stagnacja, rozkład.
„Trauma powoduje zmianę, której nie wybierasz. Uzdrawianie polega na wprowadzaniu zmian, które wybierasz”. – Michelle Rosenthal
“Definicją szaleństwa jest robienie czegoś w kółko, za każdym razem spodziewając się innych rezultatów.”
Albert Einstein
“Nie ścigaj człowieka, który postanowił od ciebie odejść. Nie proś, żeby został. Nie błagaj o litość. On pojawił się w Twoim życiu tylko po to, żeby obudzić w Tobie to, co było uśpione. Muzykę, z której nie zdawałeś sobie sprawy. Jego misja jest zakończona. podziękuj mu i pozwól odejść. On miał tylko poruszyć strunę. Teraz Ty musisz nauczyć się na niej grać.” Maria Pawlikowska Jasnorzewska
“Rozumienie jest trudne, dlatego większość ludzi ocenia.” Carl G. Jung
“Nie możesz mieć lepszego jutra, jeśli cały czas myślisz o wczoraj”. Charles F. Kettering
Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że wygodniejsze jest to, co znane. Zmiana powoduje stres i często unikamy czegoś dużo lepszego, chroniąc się przed stresem właśnie. Nie bójmy się zmian. Zamiast strachu pielęgnujmy w sobie ciekawość życia.
Proponuję oglądnięcie tego filmu, naprawdę pomaga on w zrozumieniu przekazu jaki płynie z karty XIII Śmierć. Polski film fabularny w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa “Pożegnania”, zrealizowany w 1958 roku. Adaptacja powieści Stanisława Dygata pod tym samym tytułem.
Osoby, które oddają charakter karcie XIII Śmierć:
Annie Lennox
Michael Jackson
Przykładami z literatury mogą być Konrad Wallenrod i Kordian – ich założeniem była realizacja planów, które nie mieściły się w ogólnych kanonach i normach społecznych. Nie myśleli o osamotnieniu i wyobcowaniu – zawsze byli przekonani o swoim natchenieniu i byciu wyjątkowym.
Stanisław „Witkacy” Witkiewicz
Prawdziwy sens tragedii
Pewien ptak codziennie chronił się w suchych gałęziach drzewa,
stojącego pośród rozległego pustynnego krajobrazu.
Razu pewnego trąba powietrzna wyrwała drzewo z korzeniami, i
biedny ptak musiał przelecieć aż sto długich mil, zanim, wyczerpany, znalazł
sobie nowe schronienie.
Gdy wreszcie, po długim locie dotarł do gęstego lasu,
znalazł tam niezliczone drzewa, które uginały się od owoców…
Gdyby uschnięte drzewo ocalało, nic nie skłoniłoby ptaka, by
wyrzekł się bezpieczeństwa i poszybował w przestworza.
Nieszczęścia mogą prowadzić do rozwoju, trzeba tylko zrozumieć lekcję jaka się w nich kryje.
Bijący brawa anioł
Według starodawnej legendy, kiedy Bóg stwarzał świat, zwróciło się do niego czterech aniołów. Pierwszy powiedział: „Jak ty to robisz?”
Drugi:, „Czemu to robisz?”,
Trzeci: „Czy mogę w czymś pomóc?”
Czwarty: „Ile to jest warte?”
Pierwszy był naukowcem; drugi filozofem; trzeci altruistą, a czwarty, pośrednikiem w handlu nieruchomościami.
Piąty anioł przyglądał się w zadziwieniu i bił brawo z bezmiernego zachwytu. Ten był mistykiem.
Przemiana opowiadanie Franza Kafki, gdzie głównym bohaterem jest Gregor Samsa …
Opowiadanie Kafki porusza temat alienacji. Rozumieć je można na poziomie społecznym, jak i osobistym. Samsa nie rozumie swojej metamorfozy– tak naprawdę może chodzić o niezdolność dostosowania się człowieka do zmieniającego się świata, przedstawiony został dramat człowieka opuszczonego i odrzuconego. Doświadczasz przemiany i jest ona nie zależna od ciebie, mają na nią wpływ różne inne czynniki, pozwolisz siebie unicestwić, abyś stał się nikim?, czy dostosujesz się do zaistniałych przemian, które pozwolą ci na zbudowanie nowych pewnych podstaw, dzięki którym będziesz mógł od nowa budować swój własny świat?. Metamorfozę Samsy da się odczytać jako np. ciężką chorobę. Czy człowiek przewlekle chory – alkoholizm, nie spotyka się z niechęcią np. ze strony rodziny lub też jakiegoś ośrodka terapeutycznego, zmęczonej opieką nad nim? …To jest radykalny pogląd, niemniej jednak przyznacie sami, że często nasuwają się takie pytania, tym bardziej jeśli nie widać u takiej osoby żadnych minimalnych oznak chęci pracy nad sobą, kontaktu, zadowolenia… Kafka przeczuwał też pojawienie się kategorii ludzi, uznawanych za zbędnych…
NIKT MNIE WIĘCEJ NIE ZOBACZY – W. Kozłowski
Gąsienica uważa się za bardzo piękna i nie ominęła ani jednej kropli rosy, żeby się w niej nie przejrzeć.
– Ach, co to za uroda! – szeptała, oglądając ze wszystkich stron swój pospolity pyszczek i wyginając grzbiet, żeby popatrzeć na dwa złociste prążki.
– Szkoda, że nikt nie zwraca na mnie uwagi!
Aż raz zdarzyło się, że po łące chodziła dziewczynka i zbierała kwiaty. Gąsienica czym prędzej wypełzła na największy kwiatek. Dziewczynka spostrzegła ją i powiedziała:
– Co to za brzydactwo!
– Ach tak! – syknęła obrażona gąsienica.
– Wobec tego nikt, nigdy, nigdzie, za nic na świecie, w żadnym wypadku i w żadnych okolicznościach więcej mnie nie zobaczy! Daję na to słowo honoru, uczciwej gąsienicy! Skoro się dało słowo honoru – należy go dotrzymać, zwłaszcza kiedy się jest gąsienicą. I gąsienica wpełzła na drzewo. Z pnia na sęczek, sęka na gałąź, z gałęzi na gałązkę. Wyciągnęła z pyszczka jedwabną niteczkę i zaczęła się nią owijać. Snuje się niteczka, owija gąsienicę raz, drugi, trzeci, dziesiąty, setny… i wreszcie gąsienica zniknęła w miękkim jedwabnym kokonie.
– Och, jaka jestem zmęczona! – westchnęła – ale owinęłam się znakomicie. W kokonie było ciepło… i nudno. Gąsienica ziewnęła raz, potem drugi i zasnęła. Mijał dzień za dniem. Letni wietrzyk kołysał gałązką, szeleściły cicho liście, a obrażona gąsienica spała i spała. Obudziła się wreszcie – widocznie słońce musiało mocno dogrzewać, bo w końcu upał był nieznośny.
– Muszę przewietrzyć trochę mój domek! – postanowiła i wyskrobała małe okienko w kokonie.
– Ach, jak pięknie pachną kwiaty, gąsienica wychyliła się nieco – nikt mnie tu wśród listków nie zauważy, co mam sobie żałować powietrza – pomyślała. Wychyliła się jeszcze troszeczkę, znowu troszeczkę i… wypadła ze swojej kryjówki! Ale zamiast spaść z drzewa na ziemię uniosła się do góry. I nagle na tej samej łące zobaczyła tę samą dziewczynkę – co za wstyd – pomyślała – że jestem brzydka, to nie moja wina, gorzej że teraz wszyscy będą mnie nazywać kłamczuchą. Dałam słowo honoru, że nikt mnie więcej nie zobaczy i słowa nie dotrzymałam. Hańba! – Zrozpaczona upadła na trawę. A wtedy nadbiegła dziewczynka i zawołała:
– Ach, jaki piękny!
– Czyżby to o mnie mowa? – szepnęła zdziwiona gąsienica – zdaje się, że o mnie. I wierz tu ludziom! Dziś mówią tak a jutro zupełnie inaczej. Na wszelki wypadek przejrzała się jednak w kropli rosy.
– Cóż to takiego? W lusterku ktoś nieznajomy z długimi, bardzo długimi wąsami. Wygięła grzbiet. Na grzbiecie są dwa piękne, kolorowe skrzydła!
– Patrzcie, patrzcie stał się cud – jestem motylem!. I kolorowy motylek poszybował wysoko nad łąką, bo przecież on nie dawał motylkowego słowa honoru, że nikt go nie ujrzy.
Historia pewnej ważki.
Na dnie starego grzęzawiska żyły sobie gąsienice, które nie mogły zrozumieć, dlaczego żadna z nich, kiedy wczołgała się już po łodydze kwiatu lilii aż na powierzchnię wody, nigdy już do nich nie wracała… Obiecały sobie, że gdy tylko któraś z nich zacznie swoją wspinaczkę, zejdzie na dół do koleżanek, aby opowiedzieć, co jej się przydarzyło. Wkrótce jedna z gąsienic poczuła nieodpartą chęć pójścia do góry, wspięła się i przycupnęła na liściu lilii, żeby odpocząć. Nagle dokonała się przemiana, dzięki której z gąsienicy wyrosła ważka z przepięknymi skrzydłami. Tak przeobrażona gąsienica usiłowała na próżno dotrzymać danego koleżankom słowa. Fruwając z jednego końca grzęzawiska na drugi widziała swoje przyjaciółki, które zostały na dnie. Wkrótce zrozumiała, że gdyby one ją zobaczyły, to i tak nie rozpoznałyby w tak olśniewającej kreacji dawnej gąsienicy. To, ze nie możemy widzieć naszych bliskich i komunikować z nimi po przemianie, która nazywamy śmiercią, nie jest dowodem na to, ze przestali istnieć.
Walter Dudley Cavert przekład: Elise; biografia: https://prabook.com/web/walter_dudley.cavert/678628
Michał jest takim człowiekiem, za którym raczej się nie przepada.
Jest zawsze w dobrym humorze i zawsze ma coś pozytywnego do powiedzenia.
Zapytany jak się czuje odpowiedziałby: “Gdyby było lepiej już bym chyba nie wytrzymał!”.
Był naturalnym motywatorem. Jeśli jakiś pracownik miał zły dzień,
Michał zawsze radził mu jak znaleźć pozytywną stronę tej sytuacji.
Widząc to, bardzo mnie to zaciekawiło. Pewnego dnia podszedłem więc do Michała i spytałem go:
“Nie rozumiem. Nie można być tak pozytywną osobą przez cały czas. Jak ty to robisz?”
Michał odpowiedział: “Każdego ranka gdy się budzę mówię sobie – “Michał, masz dzisiaj dwie możliwości
– możesz mieć dobry humor albo możesz mieć zły humor”. I wtedy wybieram dobry humor.
Za każdym razem gdy wydarza się coś niedobrego,
mogę wybrać albo bycie ofiarą albo wyciągnąć z tego jakąś lekcję dla siebie.
I wybieram wyciągnięcie lekcji. Za każdym razem gdy przychodzi ktoś do mnie ponarzekać,
mogę wybrać zgodzenie się z nim albo pokazanie mu pozytywnej strony życia.
I wtedy wybieram pokazanie mu tej pozytywnej strony.”
“Zaraz, to nie jest takie proste!” – zaprotestowałem.
“Ależ tak, to właśnie takie jest.” – odpowiedział Michał.
“Życie polega na wyborach. Każda sytuacja jest wyborem.
Ty sam wybierasz jak zareagujesz na daną sytuację.
Ty wybierasz, jaki wpływ mają ludzie na twoje samopoczucie.
To ty wybierasz bycie w dobrym albo złym humorze.
Mówiąc krótko – to twój wybór, jak wygląda twoje życie.
” Zapamiętałem, co powiedział mi wtedy Michał.
Krótko potem opuściłem firmę, w której wtedy pracowałem i otworzyłem swoją własną.
Straciliśmy kontakt ze sobą, ale często przypominałem sobie Michała,
gdy dokonywałem wyborów w moim życiu, zamiast tylko reagować na zmiany sytuacji.
Kilka lat później dowiedziałem się, że Michał miał poważny wypadek.
Spadł z rusztowania z wysokości prawie 20 metrów.
Po 18-godzinnej operacji i wielu tygodniach rehabilitacji
Michał został zwolniony ze szpitala z wszczepionymi w plecy metalowymi prętami.
Spotkałem się z nim około 6 miesięcy po wypadku.
Kiedy spytałem jak się czuje odpowiedział: “Gdyby było lepiej już bym chyba nie wytrzymał!
Chcesz zobaczyć moje blizny?” Nie chciałem, ale zapytałem o czym myślał w chwili wypadku.
“Pierwsze, co mi przyszło do głowy to moja córka, która niedługo miała się urodzić.” – odpowiedział Michał.
“Później, gdy już leżałem na ziemi, pomyślałem sobie, że mam dwie możliwości: mogę wybrać – żyć albo umrzeć.
Wybrałem życie.” “Nie byłeś przerażony? Nie straciłeś przytomności?” – spytałem.
Michał kontynuował: “Moi znajomi byli wspaniali. Mówili mi, że wszystko będzie dobrze.
Aż do momentu, kiedy zawieźli mnie do szpitala i zobaczyłem twarze lekarzy i pielęgniarek
– wtedy naprawdę się przeraziłem.
W ich oczach wyczytałem – “ten facet już nie żyje”.
Wiedziałem, że muszę coś zrobić.” “I co zrobiłeś?” – spytałem.
“Była tam taka duża, tęga pielęgniarka wykrzykująca różne pytania do mnie.” – opowiadał dalej Michał.
“Spytała, czy jestem na coś uczulony. “Tak” – odpowiedziałem.
Lekarze i pielęgniarki przestali pracować, czekając na moją odpowiedź.
Wziąłem głęboki oddech i krzyknąłem “Grawitację”. Oni zaśmiali się, a ja powiedziałem – “Wybieram życie”
Operujcie mnie jak żywego, a nie jak martwego.”
Michał przeżył dzięki umiejętnościom lekarzy, ale również dzięki swojej niesamowitej postawie.
Nauczyłem się od niego, że codziennie możemy żyć pełnym życiem. To nasz wybór. Postawa jest wszystkim.
Autor anonimowy
Dobra rada – Musisz się zmienić i usunąć stare, aby wprowadzić nowe. Śmierć i usunięcie czynników ograniczających może otworzyć drzwi do szerszego, bardziej satysfakcjonującego doświadczenia życiowego. Karta XIII Śmierci może być jedną z najbardziej pozytywnych kart w talii. Musisz zamknąć jedne drzwi, aby otworzyć inne. XIII Śmierć jest znakiem, że musisz nauczyć się porzucać niezdrowe przywiązania w swoim życiu, aby utorować drogę do pełniejszego, bardziej spełnionego życia o głębszym znaczeniu. Uczy cię, jak porzucić przestarzałe sposoby życia i iść naprzód. To idealna karta do przełamania złego nawyku lub wzorca zachowań. Potraktuj to jako czas na odcięcie nadmiaru i odpuszczenie tego, co jest niepotrzebne w twoim życiu. Oczyść stare rzeczy, wspomnienia i bagaż, które stają Ci na drodze.
Ostrzeżenie – Tutaj XIII Śmierć może oznaczać, że jesteś na skraju znaczącej zmiany, ale się jej opierasz. Nadal masz szkodliwe poglądy z przeszłości, które mogą kolidować z nową szansą. Dobierz następną kartę, aby lepiej zrozumieć, co musisz uwolnić i oczyścić, lub przejrzyj inne karty w czytaniu. Śmierć nie musi być kartą żalu, zwłaszcza jeśli posłuchasz jej ostrzeżenia. Czy twoja postawa obronna przy popełnianiu błędów stwarza problemy? Utrata środków finansowych może być nieunikniona, ale może być ci trudno to zaakceptować i się do tego przystosować.
Początkowo bezimienna karta, Śmierć bardzo rzadko dosłownie oznacza śmierć. Zamiast tego jest to obraz głębokiej przemiany, zakończenia jednego cyklu i przejścia w nowy stan. Karta Śmierci jest 13 kartą atutową. 13 to liczba skupienia, niezależności i kreatywnego wyrażania siebie. To także szereg przekształceń. 1+3=4, cztery to liczba budowania solidnych fundamentów, wytrzymałości, cierpliwości i struktury. Jeśli ta karta pojawi się w czytaniu ogólnym, oznaczałoby to, że ma miejsce ogromna transformacja lub nagła lub nieoczekiwana zmiana. Coś ważnego ma się skończyć w twoim życiu, aby zrobić miejsce na coś nowego. Ta zmiana jest nieunikniona, więc musisz przyjąć ją z odwagą. Ta karta symbolizuje również uwolnienie i odpuszczenie rzeczy, które już ci nie służą. Być może będziesz musiał zakończyć toksyczny związek lub pozwolić odejść toksycznym ludziom. Jeśli opierasz się tym koniecznym zakończeniom, możesz odczuwać ból, zarówno emocjonalny, jak i fizyczny, ale jeśli ćwiczysz swoją wyobraźnię i wizualizujesz nową możliwość, pozwalasz na wyłonienie się bardziej konstruktywnych wzorców. Śmierć zdarza się każdemu, bez względu na to, kim jesteś, ile masz pieniędzy, gdzie mieszkasz i jaki masz kolor skóry; to samo z istotną zmianą. Tak więc karta Śmierci może być znakiem, który możesz poczuć, jakbyś znalazł się na ścieżce radykalnych zmian i nie możesz uciec przed ich skutkami (zwłaszcza jeśli towarzyszy Ci Wieża lub Wisielec). Chociaż wstrząs może wydawać się niechciany i bolesny, ta ogromna zmiana może przynieść ze sobą serię nieoczekiwanych niespodzianek, które stworzą dla Ciebie nowe możliwości i korzyści.
XIII Śmierć w Tarocie nie oznacza śmierci fizycznej; wręcz przeciwnie, oznacza to, że cykl się zakończył i nowy jest gotowy do rozpoczęcia. Jednak przejście między śmiercią a nowym życiem wymaga okresu żałoby. Jeśli odmawiamy zaakceptowania, że nastąpił prawdziwy koniec, nie opłakujemy straty, a tym samym nie możemy symbolicznie pozwolić duszy odpocząć. Uznając i opłakując straty lub zakończenia, możemy pozwolić, by sprawy zakończyły się pokojowo i utorować drogę do nowego początku. Jeśli zakończenie nie zostanie zaakceptowane, nowy początek nie może mieć miejsca. Najczęściej objawia się jako śmierć przestarzałej koncepcji, idei lub stylu życia.
Jeśli jesteś już w związku, to aby związek mógł trwać, musisz nauczyć się akceptować zmiany. Czasami ta karta może również wskazywać, że możesz chcieć zakończyć związek, zwłaszcza jeśli nie układał się dobrze. Podczas gdy śmierć może być trudna do zaakceptowania w tarocie miłosnym, transformacje jednego lub drugiego partnera mogą być tym, czego potrzeba, aby pomóc obu osobom się rozwijać. Choć początkowo przerażające, przemiany, które karta ta może przynieść w miłości, mogą być również pozytywne. Mówiąc mniej stresująco, może to być nadejście nowej ery, na przykład zaręczyny, choć to dość rzadko się zdarza. Jeśli nie jesteś w związku, znaczenie miłości z karty tarota Śmierci może zamiast tego wskazywać na przekonania, postawy lub zachowania, które obecnie odrzucasz, co może pomóc ci rozwinąć zdrowsze, silniejsze relacje. Forma trzymania się związku, który jest w stagnacji i nie pomaga już żadnemu z was rozwijać się jako jednostki. Może też występować zależność od związku lub pozostaniecie razem tylko dlatego, że czujecie się komfortowo, zobowiązani lub boicie się samotności. Z drugiej strony stare relacje też można ożywić. Jeśli jesteś singlem, XIII Śmierć w miłosnym tarocie może sugerować, że musisz unikać negatywnych wzorców i dynamiki, aby móc naprawdę zaangażować się w pełen miłości związek. Możesz mieć problemy z poczuciem własnej wartości, kompleksy wybawiciela lub rany, które musisz wyleczyć, aby znaleźć partnera, który będzie cię kochał i szanował, i takiego, którego będziesz mógł kochać i szanować w zamian.
Ten okres może być również zapoczątkowaniem transformacji w sposobie, w jaki traktujesz swój stosunek do pieniędzy i tego, co cenisz. Lekcje, których nauczyłeś się z tego czasu, mogą prowadzić do praktycznych zmian, jeśli chodzi o zarządzanie swoimi zasobami, a także do duchowych zmian w zrozumieniu, co jest dla ciebie naprawdę ważne. Jeśli zastanawiasz się nad zmianą kariery, to karta XIII Śmierci może być sygnałem, że powinieneś zaryzykować i działać już teraz. Być może przechodziłeś przez okres apatii, braku zainteresowania i frustracji w swojej obecnej pracy, a jeśli nie podejmiesz zdecydowanych działań, wydarzenia w życiu mogą zmusić cię do zmiany. Być może trzymasz się swojej obecnej ścieżki, ponieważ zapewnia ona stabilność, pewność i bezpieczeństwo, ale jeśli poza tym jesteś nieszczęśliwy lub czujesz się niekwestionowany, możesz stracić znacznie więcej niż tylko wygodę.
Energia „Anioła Śmierci” łączy w sobie piękno i zwycięstwo, przekraczając fizyczne granice i odradzając się. Śmierć jest reprezentowana przez jedną z apokaliptycznych wizji. Tajemniczy jeździec porusza się powoli, niosąc czarny sztandar. Sztandar przedstawiony na karcie Śmierci ma pięciopłatkową różę, która symbolizuje planetę Mars i oznacza „siłę życiową”. Pokazana rzeka wskazuje na stały obieg siły życiowej poprzez nasze materialne życie iz powrotem. Słońce jest pokazane na środku karty Śmierci wraz z dwunastoma otaczającymi je znakami zodiaku, co daje w sumie 13 znaków. Samo słońce w tle reprezentuje nadzieję. Między dwoma filarami na skraju horyzontu jasno świeci słońce nieśmiertelności. Przed jeźdźcem padają król, dziecko i dziewczyna, a człowiek kościoła czeka na swój koniec ze złożonymi rękoma. W związku ze Skorpionem mówi o „żądleniu w ogon”. Będąc rządzonym przez Skorpiona, który stwierdza: „Szukam siebie poprzez to, czego pragnę”.