Homepage / Tarot / 22 Arkan Wielkich / VII Rydwan
Talia kart “Lenormand Dream” Książka “Vademecum Lenormand” 8 Kielichów i 6 Mieczy różnice Różnice między 9 Denarów i Królową Denarów Triskeles – symbol i znaczenie Różnice między 3 Mieczy i 5 Kielichów Profesjonalny kurs Tarota Śladami Pameli Colman Smith Eliantoo Przewróżenie i uzależnienie od wróżb Sekwencja kart Tarota Jakie pytania do kart? O Mnie Kruk – mitologia, symbol i charakterystyka Dwór Denarów Dwór Mieczy Dwór Kielichów Dwór Buławy Pytania do kart Tarota – Czas Kierunki w kartach Lenormand 11 Rózgi – Energia karty Lenormand Kurs – doskonalenie odczytu kart Lenormand Talia Lenormand – Oracle “Moonlight” Historia kart Lenormand XXI Świat – Arkana Wielkie XX Sąd Ostateczny – Arkana Wielkie Tarot a Oracle, czy wiesz jaka jest różnica? Garnitury – Kolory kart w Petit Lenormand XIX Słońce – Arkana Wielkie Król Kielichów – Tarot of Delphi XVIII Księżyc – Arkana Wielkie XVII Gwiazda – Arkana Wielkie Tarot of Delphi – Królowa Kielichów Rycerz Kielichów – Tarot of Delphi – Artysta XVI Wieża Boga Lenormand – opis kart. Interpretacje z kart Lenormand Tarot of Delphi – opis talii cz. 2 XV Diabeł – Arkana Wielkie Interpretacja z kart tarota Tarot of Delphi – moje odkrycia Interpretacje Kart – odczyty wróżb Tarot of Delphi – opis talii Odczyt wróżby – pytanie o pracę XIV Umiarkowanie – Tarot of Delphi XIV Umiarkowanie XIII Śmierć Opinia o wróżbach z kart XII Wisielec XI Sprawiedliwość Kontrowersje i Tarot w naszych czasach X Koło Fortuny IX Pustelnik VIII Moc VII Rydwan VI Kochankowie V Kapłan Drzewo – Avatar – Lenormand IV Cesarz III Cesarzowa Wolna Wola Człowieka- kontrowersje Tarot – karta XV Diabeł – odczucia, refleksje II Kapłanka VII Rydwan – odczucia, refleksje… I Mag 0 Głupiec Historia kart Tarota sdfsdfsd

22 Arkan Wielkich

VII Rydwan

VII Rydwan – The Cariot, Der Wagen

Płeć karty – męska

Odpowiednik astrologiczny – Rak, Strzelec, Merkury i Księżyc

Archetyp – Ceremonia Triumfu (z łac. triumphus) – w antycznym Rzymie. Triumf, Zdobywca

Kabała – Sephira Binah (3) Zrozumienie, łączy się z Sephirą Geburah (5) Dotkliwość lub osąd i ograniczenie. Energia Rydwanu łączy w sobie zrozumienie z surowością, aby pomóc nam osiągnąć zwycięstwo w naszych życiowych sprawach. Rydwan jest wytrwały i nigdy nie akceptuje porażki, a więc ostatecznie odniesie sukces, nawet w najtrudniejszych okolicznościach.

Roślina – Dziurawiec zwyczajny, Cyprys i Irys, który już od czasów starożytnych kwiat ten stał się symbolem władzy i majestatu, początkiem odpowiednika królewskiego berła. Egipcjanie umieszczali go na czole Sfinksa jako berło swoich królów, a jego trzy listki w kwiatostanie symbolizowały wiarę, mądrość i męstwo.

Kluczowe słowa –  Wzmocnienie, popęd, ambicja, mistrzostwo, wola, koncentracja, siła, postęp, samodyscyplina, siła woli, mądre wykorzystanie energii, samokontrola, persona, twarz społeczna, podróże, zwycięstwo, (materialny) sukces, ukończenie.

mesiek

„Od czasu do czasu trzeba odpocząć od nieróbstwa.”
Dietrich Bonhoeffer

„To nie więksi pokonują mniejszych tylko szybsi wolniejszych.”
Umberto Saxer

„Żeby poruszyć świat, trzeba najpierw ruszyć się samemu.”
Arystoteles

„Nie mogłem się doczekać na sukces, więc ruszyłem naprzód bez niego.”
Jonathan Winters

„Samym gadaniem ryżu nie ugotujesz.”
powiedzenie chińskie

Osoby, które oddają charakter karcie VII Rydwan:

Helios (także Słońce)– w mitologii greckiej bóg i uosobienie Słońca, jeden z tytanów, utożsamiany z rzymskim Solem. Był bóstwem związanym z kultem Słońca. Według wierzeń starożytnych Greków przemierzał dzienne niebo na złotym rydwanie, zaprzężonym w cztery białe konie – Ajtona, Eoosa, Flegona i Pyroeisa. Swą wędrówkę rozpoczynał (wynurzał się z fal Okeanosa) na Wschodzie i kończył (zanurzał się w falach Okeanosa) po drugiej stronie widnokręgu, na Zachodzie, gdzie kąpał swoje konie w Okeanosie.

Krzysztof Hołowczyc

Jurij Gagarin

Elżbieta Dzikowska i Tony Halik

“Top Gear” – program w tv

Pewnego dnia osioł farmera wpadł do głębokiej studni. Zwierzę krzyczało żałośnie godzinami, podczas gdy farmer zastanawiał się, co zrobić. W końcu zdecydował: zwierzę i tak jest stare, a studnię i tak trzeba już zasypać. Nie warto więc wyciągać z niej osła. Zwołał wszystkich swoich sąsiadów do pomocy. Wzięli łopaty i zaczęli zasypywać studnię śmieciami i ziemią. Na początku  osioł zaczął krzyczeć przerażony. Nagle, ku zdumieniu wszystkich, uspokoił się. Kilka łopat później farmer zajrzał do studni i zdumiał się tym, co ujrzał: za każdym razem, kiedy kolejna porcja śmieci spadała na ośli grzbiet, ten robił coś niesamowitego, otrząsał się i wspinał o krok ku górze. W miarę, jak sąsiedzi farmera sypali śmieci i ziemię na zwierzę, ono otrzepywało się i wspinało o kolejny krok. Niebawem, wszyscy ze zdumieniem zobaczyli, jak osioł przekracza wrąb studni i szczęśliwy oddala się truchtem. Życie będzie zasypywać Was śmieciami, każdym rodzajem brudów. I jest tylko jeden sposób, żeby wydostać się z dołka. Po prostu trzeba otrząsnąć się i zrobić krok w górę. Każdy taki strząśnięty kłopot, to jeden stopień ku wolności.

Autor: Bruno Ferrero – Salezjanin


Pan Kriszna i Ardźuna spacerowali pewnego razu nad brzegiem rzeki Jamuny. Rzeka wzbudziła w Krisznie miłe wspomnienia z radosnego dzieciństwa. Ale Ardźuna myślał o bitwie na Kurukszetrze, która miała się rozpocząć za kilka dni. Myśl o Kaurawach uświadomiła mu jego własne męstwo i umiejętności łucznicze na polu bitewnym. „Nie ma na tej ziemi nikogo, kto dorównałby mi w łucznictwie” — mówił Ardźuna do siebie. Widząc płynącą obok rzekę Jamunę pomyślał, że mógłby nawet zbudować most strzał przez tę szeroką rzekę. I wtedy naszła go niezwykła myśl. „Przecież mógłbym zrobić to, co nawet Śri Rama nie mógł udając się na Lankę, by walczyć z Rawaną” — pomyślał. Kriszna wyczuł wzrost pychy i ego w sercu Ardźuny. Powiedział więc:
– Ardźuno, zdajesz się uśmiechać się do siebie. Mam nadzieję, że nie myślisz o jakimś błędzie, który popełniłem?
Ardźuna wahał się przez chwilę po czym powiedział:
– Rzeczywiście, śmiałem się do siebie. Ale było to dlatego, że wspomiałem Ramę w drodze na Lankę, który zatrudnił małpy, aby zbudować dla siebie kamienny most. Gdybym tam był, w mgnieniu oka zbudowałbym dla niego most ze strzał.
Kriszna postanowił utemperować ego Ardźuny. Zaczął więc wyjaśniać Ardźunie, że Rama nie wzniósł mostu ze strzał, gdyż ciężar potężnej armii małp w mig zgruchotałby most. Ego Ardźuny nie poddawało się jednak.
– Znaczy to tylko, że Rama nie mógł zbudować mostu wystarczająco silnego, tak by wytrzymał ciężar małp — powiedział poważnym tonem. Kriszna pomyślał chwilę i powiedział wesoło:
-Jedna z tych potężnych małp armii Ramy jeszcze żyje. Możesz zbudować most ze strzał przez Jamunę. Ja zawołam tę małpę, aby sprawdziła wytrzymałość twojego mostu ze strzał.
Ardźuna dumnie przyjął wyzwanie Kriszny. Wkrótce most ze strzał Ardźuny połączył brzegi rzeki.
– Hanumanie, chodź tu szybko — zawołał Kriszna.
Przed Kriszną natychmiast pojawiła się wysoka małpa i ukłoniła się nisko u jego stóp. Kriszna poprosił małpę, aby przeszła po moście. Ardźuna śmiał się w duchu, myśląc jak nieswojo wkrótce Kriszna będzie się czuł.
Małpa, po krótkim wahaniu, położyła swoją prawą stopę na most. Ale zanim zdążyła podnieść drugą nogę, cały most runął z hałasem. Teraz z kolei Kriszna śmiał się z Ardźuny. Ardźuna czuł się tak bardzo zawstydzony, że odrzucił swój łuk i strzały i upadł do stóp Kriszny. Kriszna pocieszył Ardźunę i udzielił mu ważnych wskazówek.
– Nie załamuj się Ardźuno — powiedział — nawet Rama nie mógł złożyć ze strzał mostu wystarczająco silnego dla tych małp. Czemóż więc ty miałbyś czuć się zawstydzony, że nie potrafisz! Jednak zachowaj w pamięci tę lekcję. Nigdy nie dopuszczaj pychy i ego do swojego serca. Są one najgorszymi wrogami bohatera i z pewnością przyniosą mu upadek.
Ardźuna chętnie przyjął radę Kriszny. Oto dlaczego Ardźuna miał emblemat Hanumana zwany „Kapi-Dhwadźa” na swojej fladze, która powiewała nad jego rydwanem na bitewnym polu Kurukszetra.

Opowiadanie stworzone przez fundację Sri Sathya Sai Bal Vikas Education Trust – Indie; Przekład:
Kazimierz M. Borkowski; Opole


Sława Daśarathy, księcia miasta Ajodhji, rozeszła się poza granice. Był on dumny, że potrafił strzelać po ciemku według tego co słyszał, i cieszyły go pochwały ludzi. O zmierzchu zwykł wyjeżdżać samotnie rydwanem i czatować w sercu lasu. To posłyszy stąpanie bawołu albo słonia idącego napić się do rzeki, to znów lekkie kroki jelenia albo zbliżanie się skradającego się tygrysa. Pewnej nocy, kiedy leżał pośród zarośli wsłuchując się w szelest liści albo pluskanie wody, posłyszał nagle, że coś porusza się nad brzegiem jeziora. Nic nie mógł zobaczyć w ciemności. Ale czyż Daśaratha nie był sprawnym łucznikiem? Odgłosy mu wystarczały: niechybnie był to słoń. Posłał strzałę. Natychmiast rozległ się krzyk, po którym aż podskoczył.
– Na pomoc! Na pomoc! Ktoś mnie postrzelił!
Łuk wypadł z rąk Daśarathy; nagle zakręciło mu się w głowie z przerażenia. Co zrobił? Zranił istotę ludzką zamiast dzikiego zwierzęcia? Rzucił się przez dżunglę w kierunku jeziora. Nad brzegiem we własnej krwi leżał młody rozczochrany człowiek trzymając w ręce dzban, który właśnie napełniał.
– O panie — zajęczał — czy to ty wystrzeliłeś tę śmiertelną strzałę? Jakąż krzywdę ci wyrządziłem, żeś mnie tak potraktował? Jestem synem pustelnika. Moi starzy rodzice są ślepi; doglądam ich, zaspokajam ich potrzeby. Przyszedłem tutaj, by przynieść im wody, a teraz nie będę już mógł im służyć! Pójdź tą ścieżką do ich chaty i powiedz im, co się stało. Ale najpierw wyrwij mi z piersi tę strzałę, bo sprawia mi wielki ból.
Daśaratha usunął strzałę z rany. Młodzieniec wydał ostatnie tchnienie i zmarł.
Wtedy książę napełnił wodą dzban i ruszył ścieżką, którą wskazał mu umierający młodzieniec. Kiedy podszedł blisko chaty, ojciec zawołał:
– Synu, czemu zeszło ci tak długo? Czy pływałeś w jeziorze? Baliśmy się, że spotkało cię jakieś nieszczęście. Ale dlaczego nie odpowiadasz?
Drżącym głosem Daśaratha powiedział:
– Nie jestem twoim synem, o święty pustelniku. Jestem kszatriją26 i aż dotąd byłem dumny ze swoich umiejętności w posługiwaniu się łukiem. Tej nocy, kiedy leżałem w oczekiwaniu na zwierzę, wydało mi się, że słyszę słonia pojącego się nad brzegiem wody. Wystrzeliłem więc strzałę. Niestety! Był to twój syn i jego trafiłem. Och, powiedz mi jak mogę naprawić swój błąd.
Na to starzy rodzice rozpłakali się. Poprosili księcia, aby zaprowadził ich na miejsce, gdzie leżał ich syn, ich jedyny syn. Wyrecytowali święte hymny nad jego ciałem i pokropili wodą zgodnie z obrządkiem pogrzebowym. Następnie pustelnik powiedział:
– Posłuchaj Daśaratho! Z powodu twojej pomyłki roniliśmy łzy nad naszym drogim synem. Pewnego dnia ty także będziesz łkał po utracie ukochanego syna. Zanim to nastąpi, upłynie wiele lat; jednak kara na pewno nadejdzie.
Zbudowali stos, aby spalić ciało, po czym sami rzucili się w płomienie i zginęli.
Mijał czas, Daśaratha stał się królem Ajodhji i poślubił Kauśalję. Jego synem był wspaniały Rama.
Ramę kochali wszyscy w mieście, z wyjątkiem królowej Kajkeji, trzeciej żony króla, i jej niańki. Te dwie kobiety spowodowały upadek szlachetnego Ramy i z ich powodu został on na czternaście lat zesłany na wygnanie.
Wtedy to Daśaratha opłakiwał swego syna tak samo, jak ci starzy rodzice w dżungli opłakiwali młodzieńca, który zginął w środku nocy nad brzegiem jeziora. Daśaratha swego czasu był tak dumny ze swoich umiejętności, że zabrakło mu rozwagi, by pomyśleć o ryzyku zranienia kogoś w ciemności. Byłoby lepiej dla niego, gdyby sięgał po łuk tylko za dnia, zamiast nadmiernie ufać swoim umiejętnościom. Nie zamierzał on nikogo zranić, lecz zabrakło mu przezorności

Opowiadanie stworzone przez fundację Sri Sathya Sai Bal Vikas Education Trust – Indie; Przekład:
Kazimierz M. Borkowski; Opole


Pewnego razu Śiwadźi zabłądził po drodze z jednej warownej twierdzy do drugiej. Rozejrzał się w koło ze szczytu wzgórza, ale nie dostrzegł w pobliżu żadnej wioski. Noc zbliżała się szybko. Kiedy zaczął schodzić ze wzgórza zauważył w oddali słabe migotliwe światło. Poszedł w tym kierunku i wkrótce dotarł do chaty.
W chacie żyła starsza kobieta, która przywitała go sądząc, że jest to żołnierz z królestwa Marathy. Widząc, jak jest zmęczony i wygłodniały, podała mu ciepłą wodę do umycia rąk i twarzy i rozłożyła materac, aby mógł się nieco odprężyć. Gdy już wystarczająco odpoczął, przyniosła i położyła przed nim gorącą strawę.
Śiwadźi był tak głodny, że pośpiesznie wsunął rękę w pożywienie, aby zagarnąć dużą porcję i włożyć do ust. Gorąca strawa sparzyła mu palce, więc natychmiast cofnął rękę rozsypując nieco pożywienia na podłogę.
Staruszka widząc to zauważyła:
– Ech, zdaje się, że jesteś równie pochopny, jak twój pan Śiwadźi. Dlatego poparzyłeś sobie palce, a także straciłeś nieco jadła.
Słowa te na równi rozbawiły jak i zaskoczyły Śiwadźiego.
– Dlaczego sądzisz, że mój wódz Śiwadźi jest niecierpliwy i pochopny? — spytał.
Staruszka niewinnie poczęła wyjaśniać.
– Posłuchaj, mój drogi synu. Czy nie zauważyłeś, że Śiwadźi ignoruje mniejsze forty przeciwnika i próbuje zdobywać tylko wielkie twierdze? Śpiesząc się w trakcie jedzenia zraniłeś sobie palce i rozsypałeś strawę na podłogę. Podobnie Śiwadźi poprzez swój pośpiech traci wielu żołnierzy ze swojej dzielnej armii przysparzając sobie wiele zmartwień. Powinieneś był wpierw zjeść chłodny pokarm przy brzegu talerza, a dopiero potem powoli dochodzić do kupki w środku. Tak samo, Śiwadźi powinien zacząć od zdobywania najpierw małych fortów i umacniania swej pozycji. To pomogłoby mu zdobyć szybko większe twierdze i bez utraty wielu żołnierzy.
Śiwadźi w mig dostrzegł mądrość w słowach staruszki. Uświadomił sobie, że w każdym przedsięwzięciu powinno się unikać pośpiechu. „Dobrze przemyśl, zaplanuj starannie i wtedy działaj krok po kroku” – to stało się jego strategią. Oto w jaki sposób Śiwadźi w pełni zrealizował swoje marzenie o zbudowaniu wielkiego królestwa Maratha.

Opowiadanie stworzone przez fundację Sri Sathya Sai Bal Vikas Education Trust – Indie; Przekład:
Kazimierz M. Borkowski; Opole


Dobra rada – Kluczem do karty VII Rydwan jest przejęcie kontroli nad sytuacją, pamiętając o ważnym kompromisie. Po zidentyfikowaniu przyczyny problemu wszystkie aspekty życia zaczną się rozwijać i poprawiać. Wykorzystaj swoją energię i mądrze ją zastosuj, aby upewnić się, że wszystko pójdzie tak, jak chcesz. Ważne jest, aby twoje wysiłki były kontynuowane, abyś mógł odnieść sukces.

Ostrzeżenie – VII Rydwan może sugerować, że tym razem łatwo jest zaangażować się w kłótnie o drobne sprawy. Jeden z takich argumentów może nawet prowadzić do sporów sądowych, które mogłyby doprowadzić do przegranej. Może wskazywać na niewłaściwe użycie mocy, energii i talentów. Oznacza to również negatywne wibracje, niezadowolenie, niesprawiedliwość i presję. VII Rydwan ostrzega cię, że marnotrawstwo i nadmierna pobłażliwość mogą doprowadzić cię do upadku. Utrata samokontroli, sprawiając, że małe trudności stają się prawdziwymi problemami, więc obserwuj ten temperament. Karta ta prosi abyście byli świadomi, że marnotrawstwo i pobłażliwość mogą być waszym upadkiem.

VII Rydwan symbolizuje entuzjazm, konkurencyjność i triumf. Jest kartą równowagi i opowiada o przywróceniu równowagi wszystkim obszarom życia, a kiedy tak się stanie, pojawia się również wiele błogosławieństw Wszechświata.  VII Rydwan mówi o mistrzostwie i kontroli i przynosi ze sobą wielką uniwersalną ochronę i czystość umysłu oraz równoważenie Yin i Yang. Przedstawia dualizm i mówi, że możesz być zarówno tchórzliwy, jak i odważny, słaby i silny, i że zawierasz w swoim sercu miłość i nienawiść. Pozwól sobie na poznanie sprzecznych uczuć. Nigdy nie akceptuje porażki, nawet w najtrudniejszych okolicznościach. Rydwan reprezentuje dyscyplinę i moralność ludzkiej egzystencji oraz zasady zawarte w prawach tego świata. Podczas całej naszej podróży w tym życiu musimy być świadomi przepływu kosmicznych energii i naturalnych praw, które nami rządzą. Na nasze życie wpływa nasza wewnętrzna kontrola i dyscyplina. Rydwan jest obrazem naszej wewnętrznej walki pomiędzy różnymi częściami osobowości. Składamy się z wielu uczuć, myśli i wyobrażeń, które mogą szarpać w różnych kierunkach. Przesłaniem tej karty jest to, że wszystkie przeciwieństwa mogą stać ramię w ramię, a tożsamość każdej z nich jest bardziej wyraźna dzięki jej przeciwstawnym cechom. Bez konfliktu w naszym życiu, który skłania nas do zmiany i rozwoju, możemy utkwić w stagnacji. Konflikt sprawia, że ​​jesteśmy niezadowoleni z obecnego sposobu życia i zachęca nas do poszukiwania nowych rozwiązań. Gdybyśmy byli wolni od konfliktów, nigdy nie zaryzykowalibyśmy wyzwania na wyższy poziom życia. Przypisany tutaj znak zodiaku Rak,  przedstawia osobę, która ma doskonałą pamięć, rzadko zapominając o wszystkim. Mówi o kimś, kto jest bardzo wrażliwy na uczucia innych i jest potrzeba zrównoważenia emocji na wszystkich poziomach. Z kolei dodany znak Strzelca będzie mówić o kimś, kto ma moc do poszukiwania i poznania prawdy, również może być bardzo odważny. Kiedy pojawia się ta karta w czytaniu, mówi o dobrych uczuciach dotyczących kontroli nad swoim życiem i wierzy, że jesteś na właściwej ścieżce. Skupia się na rozpoznawaniu problemów, szuka odpowiedzi zadając pytania, a jednocześnie potrzebuje ważnej lekcji z poprzednich błędów. W trakcie czytania VII Rydwan czasem pokazuje spokój przed burzą. Jest to potężna karta, która promuje natychmiastowe działanie i  nakazuje zachować czujność i próbować zachować kontrolę, aby odnieść sukces. Jeśli myślisz o przeprowadzce, teraz byłby to doskonały czas na robienie planów i przygotowań. Warto też pomyśleć o tym, że w wielu miejscach, zwłaszcza w Indiach, koń kojarzył się ze śmiercią i pogrzebami. Kiedy rosnący patriarchat zniósł rytualną ofiarę króla, zamiast tego zabijano jego konia. Ofiara stała się najświętsza, związana z nieśmiertelnością. Nawet dzisiaj konie są używane do ciągnięcia trumien wielkich przywódców. Te powiązania sugerują ideę zwycięstwa duszy nad śmiertelnością. Lekcje z wcześniejszych kart zostały wchłonięte, minął okres poszukiwań i samorealizacji w wieku młodzieńczym. Teraz widzimy mężczyznę, który jest dorosły, dojrzały, odnoszącego sukcesy w życiu, podziwianego przez innych, pewnego siebie i zadowolonego z siebie, zdolnego kontrolować uczucia, aby kierować wolą.

*Karta VII Rydwan – opis tej karty jest według moich doświadczeń, odczuć i porównań jakie na co dzień odczuwam w moim świecie prywatnym i zawodowym. Myślę, że w nauce i w poznawaniu kart tarota, najważniejsze jest pobudzenie własnej intuicji. Mam nadzieję, że zainspiruję Cię w pracy nad tymi kartami. Napisz w komentarzu, jak mogę jeszcze inaczej Ci pomóc.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x